Robert De Niro
to dziś już niemal kinowy weteran. Nie pamięta jednak klasycznych filmów gangsterskich z tzw. złotej ery Hollywood, gdyż karierę aktorską rozpoczął dopiero w latach 60-tych, a poważniejsze role trafiły mu się dopiero w kolejnej dekadzie. W 1970 roku zagrał główną rolę w filmie Cześć, Mamo! Briana De Palmy. Ten występ można uznać za symboliczny - młody, nie znany szerszej publiczności De Niro występuje u De Palmy, którego wielkie dni dopiero nadejdą, lecz na razie jego nazwisko nie robi na nikim wrażenia. Moim zdaniem, w Cześć, Mamo! De Niro błyszczy, De Palma trochę mniej.Następnie, jeszcze w tym samym roku, De Niro miał szansę przywitać się z kinem gangsterskim w filmie Krwawa mamuśka w roli Lloyda Bakera - prawdziwie szalonego członka przestępczej rodziny. Film wyreżyserował klasyk Roger Corman (Dzikie Anioły).
Następnym obrazem stawiającego pierwsze kroki De Niro była komedia Gang, który nie umiał strzelać (1971) - film, który w gatunek kina gangsterskie nie wniósł zbyt wiele.
Przełom przyniósł rok 1973. To rok istotny dla historii filmu gangsterskiego, ponieważ przyniósł pierwsze spotkania dwóch jego mistrzów - Roberta De Niro i Martina Scorsese. Scorsese w dorobku miał dopiero dwa pełnometrażowe filmy. Ulice Nędzy to pierwszy jego film zapamiętany przez szeroką publiczność. Na ekranie tytułowe ulice Nowego Jorku i aktorski duet Harvey'a Keitela i Roberta De Niro (obaj wielokrotnie powracali do współpracy z Scorsese). Nowy Jork ukazany został jako okrutne i surowe miasto biedy i zorganizowanej przestępczości, którą skrywa fasada wielkiej metropolii. De Niro w roli Johnny'ego Boya jest nieobliczalny - fenomen tej kreacji polega na tym, że widz nigdy nie wie co Johnny'emu za chwilę uderzy do głowy. Jednocześnie jest otoczony gronem przyjaciół, a opiekę nad nim sprawuje nieco starszy Charlie (Keitel), którym znów ma licznych znajomych we włoskiej mafii. To film o grzechu, specyficznym rodzaju moralności, karze, braterstwie i szaleństwie. Widzów przyzwyczajonych do współczesnych kreacji aktora, De Niro może zaskoczyć.
![]() |
| De Niro w Ulicach Nędzy |
Po Ulicach Nędzy kariera De Niro nabrała prawdziwego rozpędu. W 1974 zagrał w kontynuacji Ojca Chrzestnego Coppoli. Otrzymał doniosłą rolę - w scenach retrospekcyjnych grał młodego Vito Corleone - odtwarzał postać, którą w części pierwszej zagrał sam Marlon Brando. Często można spotkać się z opinią, że dzięki tej roli aktor wypracował do końca swój warsztat aktorski, specyficzną gestykulację i mimikę - zawdzięcza te elementy próbą naśladowania Marlona Brando, który wykreował Vita Corleone. Innymi słowami, De Niro ćwiczył tak dużo, że w każdej kolejnej roli (lub w prawie każdej) było w nim trochę Marlona Brando.
| Ojciec Chrzestny II |
W tym samym roku De Niro po raz drugi pojawił się w filmie Martina Scorsese. Film ten wspominany jest do dziś. To Taksówkarz. Aktor gra tytułową role, wciela się w opętanego obsesją metaforycznego brudu z ulic NY taksówkarza, w życiu którego następujące, pozornie błahe wydarzenia popychają do zdecydowanych czynów...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz